sobota, 20 sierpnia 2016

Spojrzenie w Twe Oczy - list Miłości

List Miłości - 2016.08.20

Spojrzenie w Twe Oczy


Ktoś mnie dziś zapytał: "czy wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia?"
Odpowiedziałem: "tak!" Odpowiedziałem, że: "w przyszłym życiu chce spojrzeć tylko jednej dziewczynie w oczy i ona zostanie moją żoną". Nie sądzę aby ów człowiek mnie zrozumiał, choć uznał moją odpowiedź.
Ja nie chcę spoglądać na inne dziewczyny, rozglądać się ani szukać. Zupełnie togo nie pragnę ani mnie to nie interesuje. Chcę wyłącznie spotkać moją żonę. Odwieczną, która zawsze mi towarzyszy. Jej tylko oddam swe serce i modlę się codziennie by już zawsze tylko ją spotykać na swej drodze. To moja boska czystość.

Idę swoją własną drogą
I dla nikogo jej nie zmienię.
Chcę spotkać tylko Ciebie…
To moja boska czystość.

Nie chcę nikomu oddać swych marzeń.
Ani innej dłoni trzymać w swej ręce.
Chcę tylko Tobie spoglądać w oczy
I tylko Tobie oddać swe serce.

Nazywam to jedno-monogamią, to znaczy jedna kobieta w moim życiu niezależnie czy związek przetrwa czy nie. Wolę już wtedy zostać sam do końca swych dni, niż spojrzeć na jakąkolwiek inną kobietę. O, nie po to by w żalach tonąć, lecz by żyć jako asceta swą boskością zachowując czystość dla spotkania swej prawdziwej żony w następnym życiu. Ja jestem zawsze szczęśliwy. Będąc sam jestem totalnie szczęśliwy i wolny od wszelkich namiętnych pragnień.
Mam tylko jedną żonę - to w tym życiu zrozumiałem. Zrozumiałem wtedy, kiedy przekroczyłem wszelką zależność od kobiet i namiętności. Kiedy uwolniłem się, kiedy przestałem być w jakikolwiek sposób zależny od namiętności, wtedy dopiero ta prawda została mi objawiona: mam Odwieczną Żonę, która jest mi przeznaczona. Każda ma tęsknota była oparta o tęsknotę za Nią. Jest nią Bóg. Tylko z Jej powodu jestem Siwą. To moja odwieczna jedno-monogamia.

To życie było i jest bardzo karmiczne, wiele karmy wziąłem na siebie. Tak samo uczyniła moja Odwieczna Małżonka, Siakti. Dlatego spotykamy nasze cząstki własnej Oryginalnej Duszy rozbite i rozproszone w niezliczonych relacjach. To wszystko się zadziało dla podniesienia wibracji świata jak i wzięcia ogromu karmy na siebie aby uwolnić świat od demonicznego ucisku. Lecz nawet wtedy, nawet poprzez te różne relacje spotykaliśmy tylko siebie. Sam spotkałem już wiele cząstek mej Siakti. Spotkałem też ludzi noszących w sobie moje wartości. Lecz już starczy tego rozbicia na to życie, dość cierpienia. Przyszłe życie będzie już tylko w Satjajudze (złotej erze ludzkości), dla której całe to cierpienie zostało podjęte. W Satjajudze będziemy tylko my razem i tylko dla siebie. Wszystkie nasze cząstki zostaną zintegrowane w Siebie, wszystkie boskie cnoty przejawione. Jednakże nasze uczucia obejmą wszystkich, całą planetę. Uczucia Miłości Siakti wnikną we wszystkie kobiety a uczucia Prawdy Siwy we wszystkich mężczyzn. Oto moja obecna codzienna sadhana.

Wszystkie związki przejawią doskonałe uczucia Prawdy i Miłości. Wszystkie związki będą związkami, w których Prawda i Miłość się spotkają jako mąż i żona. Cała planeta będzie w polu uczuć Siwy i Siakti. Z takich związków zrodzić się mogą tylko dzieci duchowej mądrości i moralności. Wszystkie związki Satjajugi osiągną na powrót świętość na drodze jedno-monogamii. Mówią o tym również Bhagawan Śri Sathya Sai Baba i Jego boska małżonka Śri Vasantha Sai. To podkreśla prawdę i znaczenie tego o czym tu piszę.

Jednak dla mnie jedno-monogamia to za mało. Mnie interesuje tylko Odwieczna jedno-monogamia. Moja Odwieczna Małżonka, która jest dokładnie jak ja. Ma te same wartości, mądrość i urzeczywistnienie. Tę samą bezgraniczną służbę i poświęcenie na drodze prema-bodhisattwy. Przejawia tak samo cnoty czystości i zna swego Odwiecznego Męża. To wszystko zostało mi objawione i ukazane. Wiem jakie będzie moje przyszłe życie. Całe moje uczucie w każdej codziennej modlitwie jest w to zaangażowane. Nie dziwi mnie więc, że skoro tylko powiedziałem temu człowiekowi, że w przyszłym życiu chcę spojrzeć w oczy tylko jednej dziewczynie i ona zostanie moją żoną… to natychmiast zobaczyłem spojrzenie Ukochanej w moim sercu. Siatki, patrzącej z całą mocą swej świadomości wprost w moje spojrzenie. Wiem, że właśnie te oczy spotkam, w te oczy spojrzę i… bezgranicznie się w Niej Rozpoznam jak i Ona we mnie.

Siakti: To będzie szczęśliwa miłość.
SaiSiwa: Dziękuję. Niech świat będzie w niej zatopiony.
Siakti: Każdy jej doświadczy, przez twoje poświecenie.
SaiSiwa: Nasze raczej. Trud który podjęłaś poprzez swe cząstki jest niewyobrażalny.
Siakti: Zawsze tak czynimy dla podniesienia ludzkości, to jest w naszej boskiej naturze.
SaiSiwa: No tak, Siwa, Najwyższy Bóg zamieszkał na zimnym Kailasiu blisko ludzi zamiast w przytulnym Niebie…
Siakti: A Ja z Nim.
SaiSiwa: Skąd się bierze ciepło?
Siakti: Z naszych uczuć.
SaiSiwa: Skąd się bierze Niebo?
Siakti: Z naszych myśli o sobie.
SaiSiwa: Więc mając siebie mamy wszystko, i ciepło na Kailasiu i Niebo wokół siebie. Dziękuję.
Siakti: Taka jest nasza odwieczna Boska Natura. Błogosławię ci.
SaiSiwa: Jakże piękne uczucie mnie objęło, dziękuję. Om Siakti Ram.
Swami P. SaiSiwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz