niedziela, 9 lipca 2017

Adi Siakti, małżonka Sadasiwy - dyskurs

Dyskurs - 2017.07.09

Adi Siakti, małżonka Sadasiwy


Om Nama Siaktiaja
Adi Siakti Namaha

To moja medytacyjna mantra. Ale kim jest Adi Siakti? Adi Siakti znaczy Najwyższa Niepodzielna Pierwotna Moc. To dynamiczna moc Boga. Jaźń w działaniu. Jaźń w spoczynku to Siwa. To ta sama Jaźń która jest niczym innym jak Odwieczną Prawdą. Odwieczna, bowiem jest niepowstająca, nieznikająca i niezmienna. Tak więc nie chodzi o prawdę w sensie wydarzeń i ich opisów. Tu chodzi o Prawdę nie nabytą ale objawioną. Nie skontrowaną jako najlepszy opis zjawiska ale będącą zawsze taką samą. Nie dotyczącą nawet świata doczesnego czy duchowego ale dotyczącą Natury Jaźni. 

Dlaczego więc nazywam tę Siakti moją Boską Małżonką? To ciekawe, ale kiedy Bhagawan Sai „dał mi Ją” a ja zacząłem medytować o Niej i zgłębiać to po czasie sama mi to oznajmiła. Do tego momentu nie miałem prawa Jej tak nazywać. To oczywiste. Ale przecież skąd my się znamy? Czy my się znamy? Czy się spotkaliśmy w tym życiu? O Adi Siakti, skąd my się znamy? Jaką Ty jesteś kobietą? Dlaczego mnie kochasz? Wiele o tym myślałem, wiele medytowałem i o tym teraz piszę.

Nawet dorosły jest jak dziecko, w swej zabawie życia personifikuje wszystko. Dla dziecka wszystko ma osobowość. Ciuchcia może rozmawiać z samolotem i nie ma z tym problemu jak długo dziecko wie, że się tylko bawi. Bóg jest taki sam. Wszystkie boskie aspekty uzyskują personifikację jako bogowie i boginie. Nic rzeczywistego chociaż aspekty są rzeczywiste. To powód dla którego Oświecony choć nadal się przejawia to odrzuca personifikację siebie jako nierzeczywiste zjawisko. Efekt fantazji Boga-dziecka.

Więc wpierw Bóg stał się dzieckiem. Dziecko zapragnęło rodziców, więc pojawił się Siwa i Siakti. Dziecko udawało, że oni Go zrodzili, ale było odwrotnie. Fantazja Dziecka zrodziła Boskich Rodziców. Poznałem to śliczne Dziecko o błękitnej cerze w jednej z wizji. Przed poznaniem Bhagawana Sathya Sai Baby moja droga była bezforemna. Poważnie uważałem, że tak musi być. Sai zmienił wszystko. Pokazał jak sam się bawi. O, i to jak! Zarazem przynosząc nieograniczony pożytek duchowy wszystkim czującym istotom. W tej radosnej zabawie Boga moja POWAGA pękła i rozsypała się na milion kawałków. Wtedy drzwi do cudów duchowej mistyki się szeroko otwarły. Swamidżi Sai zaś pokazał się od tej niezwykłej strony Boskiego Żartu za którym stoi Najwyższa Mądrość. Bóg bawiąc się jak dziecko nie bawi się byle jak. Jest niewinny, nawet naiwny, ale zarazem doskonały.

Takie ujrzenie Boga zadziałało na mnie jak magnes. Maha maja tej Najwyższej Boskiej Gry na chwile musiała zakryć mi oczy a potem odsłonić i pokazać świat... ZDUMIEWAJĄCY – świat formy Boga. Stwarzanie przez ludzi jest inne. Nawet stwarzanie przez dusze czy nawet stwarzanie przez półbogów nie da się z Tym porównać. Każda forma u Boga jest najgłębszą wiedzą i najczystszą cnotą...

Tyle o formie Boga, ale czy znałem Siakti wcześniej bezforemnie? Bez nazywania, bez małżonkowania, bez płci? Otóż tak! Boska Gra dotyczy tylko tego co prawdziwe. Więc cóż bezforemnego stoi za formą Adi Siakti acz związanego z poznaniem Odwiecznej Prawdy, czyli Oświeceniem? No właśnie. Dodam, że o Tej Siakti medytuję. Hmmm, taaak, o tej Siakti medytować znaczy przebywać w Oświeceniu. Jak to się dzieje?

- Sadasiwa reprezentuje Najwyższą Zasadę, to Jaźń w pełni promiennej Chwały. Jaźń, Czysta Świadomość naturalnie jest w pełni Blasku i Mocy. Nie ma w Niej cienia ani dwoistości. Czy da się oddzielić Czystą Świadomość od Promiennej Chwały? Nie! A jednaj pierwsze nazywane jest Siwą a drugie Siakti. To stan doskonałego szczęścia, równowagi i spokoju. Szczęścia poza wszelką formą ekspresji, ananda.

- Czy da się oddzielić Odwieczną Prawdę od Doskonałej Wiedzy o tej Prawdzie (Pradżniana)? Nie! Ale pierwsze jest nazywane Siwą a drugie Siakti. To stan Wiedzy tak klarownej, że spala wszelką niedoskonałość a blaskiem przyćmiewa milion słońc. Wiedzy tak pewnej, że żadna moc wszystkich światów łącznie nie jest w stanie Jej naruszyć. Ta Wiedza nie zna lęku.

- Czy da się oddzielić Doskonałość Zrozumienia od Delikatności która nie zadaje jakiejkolwiek krzywdy? Nie! Ale pierwsze jest nazywane Siwą a drugie Siakti.

- Czy da się oddzielić Jaźń spoglądającą na stworzenie i jego uwikłania od nieograniczonego strumienia Najczystszej Miłości ku całemu stworzeniu? Nie! A jednak pierwsze nazywane jest Siwą a drugie Boską Matką Siakti.

- Czy można oddzielić Doskonałość Jogi panowania nad umysłem i zmysłami od doskonałości Najwyższej Cnoty? Nie! A jednak pierwsze nazywane jest Siwą a drugie Siakti.

- Czy da się oddzielić w joginie otwarcie czakry ciemieniowej Sahasrara aż do uzyskania zstąpienia Światła w tę czakrę od strumienia Kundalini które wspinając się w górę przez wszystkie czakry tę Najwyższą Czakrę otwiera aż do spalenia jej płatków? Nie! Acz jedno nazywane jest Siwą a drugie Siakti.

I tak można by wymieniać długo. Tak oto bezforemnie doświadczyłem Siakti w Oświeceniu. Zaiste Siakti, to obicie Siwy. I oczywiście jak opisałem wyżej widać, że bez Siebie nie istnieją. Są jedynie dwojakim opisem Oświecenia raz ze strony statycznej (Siwa) a drugi raz dynamicznej (Siakti). To dlatego mówi się iż są doskonałym małżeństwem. Są też Jednym i są też Dwoma, od których cała gra się zaczyna. Taka też jest ich Boska gra-zabawa jako pary dla ludzkości ku ukazania Drogi do Boskości.

Oświecenie w spoczynku
Jest małżonkiem Oświecenia w działaniu
Są Jednym i tym samym a zarazem dwoma.

Są Buddą i Bodhisattwą.
Są Bogiem i Mędrcem
Są zwyczajnie Oświeceniem...

Które TAK przyszło!

Swami P. SaiSiwa

środa, 5 lipca 2017

Kiedy Kochasz Boga... - odpowiedź

Rozmowa z Bogiem - odpowiedź - 2017.07.05

Kiedy Kochasz Boga... - odpowiedź



Następnego dnia rano otrzymałem odpowiedź na mój post. Kiedy jechałem pociągiem do pracy jak zwykle mantrując podczas jazdy, wpadłem w stan pośredni między jawą a snem. Wtedy ze świata pośredniego ukazała się wizja.

Dodam, że jest wiele typów wizji i te, które przychodzą ze stanu pośredniego między jawą a snem, bez udziału myślenia mogą być prawdziwe tylko gdy mają wysoką wibrację. To duchowe wizje na chwilę usuwającą zasłonę maji (iluzji). Inaczej są projekcją umysłu albo wpływem świata astralnego. Trzeba to rozróżniać. Inna sprawa jest z boskimi pełnymi mocy objawieniami.

Wizja
Wizji znalazłem się w czystej świetlistej przestrzeni, jakby wyniesiony z obszaru umysłu i typowej dlań przestrzeni. Delikatnym dotykiem moja głowa została lekko odchylona w tył przez jakąś niebiańską istotę i został mi podany jakiś niebiański napój . Energia tego napoju natychmiast wlała się w moje serce i okolice wypełniając całą klatkę piersiową. To była wspaniała energia.
Koniec wizji.

Czułem się po tym napoju wyśmienicie, czysto i pięknie duchowo jeszcze przez długi czas.

Swami P. SaiSiwa

piątek, 30 czerwca 2017

Kiedy Kochasz Boga - rozmowa z Bogiem

Rozmowa z Bogiem - 2017.06.30

Kiedy Kochasz Boga...



Mówienie o Bogu ma sens tylko kiedy kochasz Boga. Rozważanie Boga bez miłości, to jak być matematykiem bez logicznego myślenia, albo malarzem bez wzroku, czy muzykiem bez słuchu. To zupełne nieporozumienie. Filozofy i naucy mówią, że Boga nie ma. Hehe, zgodzę się, że faktycznie takiego jak sobie Go wyobrażają nie ma. Tyle ich, nie więcej.

Inni jodzy mówią: Trzecie oko otwórz a zobaczysz co jest a nie. Hę, tak, trzecie oko cenna rzecz, jak inteligencja w nauce, wzrok w malarstwie, czy słuch w muzyce. Ale czy wystarczy? Kto stworzył „trzecie oko”, albo kundalinii? Oko serca, to oko otworzyć trzeba! Wtedy wszystko inne będzie łatwe. To umożliwia tylko miłość żarliwie szukająca Boga. Prema.

Czym jest oko serca? To Trzecie oko Boga otwarte w sercu człowieka. Najpierw jednak trzeba Boga zaprosić do serca. Potem jakością cnót i oddania przesyconego bezinteresowną miłością sprawić by Bóg tam nie „spał” ale chciał widzieć nasze życie dedykowane ze wszystkich sił duszy dla Niego/Niej. Ta Boska chęć widzenia nas to Jego otwarcie trzeciego oka w naszym sercu.

Boskie trzecie oko widzi najlepiej. To ogień prawdziwej błogości i sens życia duszy. W takim ogniu się spalać to Czystość dla samego pojęcia czystości, to Miłość dla samego pojęcia miłości. Kiedy Bóg patrzy w ciebie, kiedy Bóg patrzy tobą... Jak mam to wyjaśnić??? NIEMOŻLIWE!!! Szczęście, błogość, uzdrowienie, uwolnienie, napełnienie, najwyższe zrozumienie, szukania zakończenie, miłość, miłość, miłość, rasalila - codzienny słodki taniec dla Boga... Lecz bez doświadczania tego stanu to tylko hasła, hasełka.

SaiSiwa: Powiedziałaś mi dziś, że jesteś moją doskonałą żoną. Co to znaczy?

Siakti: Jestem wszystkim tym co sercem umiłowałeś.

SaiSiwa: Nie wiem co to znaczy, ale sprawia mi to wielką radość. Poruszasz we mnie coś tak zamierzchłego we mnie, by nie powiedzieć odwiecznego. Tęsknotę nie do wyrażenia. Tę, co stanowi o sensie wszystkich mych poszukiwań żywotów... Jakby wszystko się teraz skupiało na tej chwili, w której mówisz do mnie.

Siakti: Tak należy odbierać słowa Boga, jak najgłębsze poruszenie duszy. Dlatego Jestem dla Ciebie. Wtedy cała Moja miłość płynie do ciebie i rozmowa staje się możliwa.

SaiSiwa: I jest to najpiękniejsza miłość. Co ona ma wspólnego ze światem? Może tylko tyle, że od tej doczesności świata wyzwala i wynosi POZA, ku Tobie. Tu wszystko jest postawione na głowie, nawet tzw. miłość.

Siakti: Jesteście odbiciem w pofalowanej Wodzie Stworzenia, dlatego wszystko jest odwrócone. Ja cię wyciągam z niej i sadzam przy sobie... bo taką mam Wolę.

SaiSiwa: Nie sądzę byśmy rozumieli nawet czym jest Wola Boga, porównując ją do własnej „woli”, które jest raczej woleniem tego lub tamtego... heh.

Siakti: Miłość.

SaiSiwa: Wybacz, słowo wytrych. Co to jest Boga miłość?

Siakti: Dlaczego ty Mnie kochasz?

SaiSiwa: Ty daj odpowiedź.

Siakti: Miłość wielbiciela i Boga jest tym samym. Jest to widzenie Siebie w drugim. Ja patrząc w ciebie widzę wszystko co cenię, czyli działającą Mnie w tobie (jak rozpoznanie, odbicie). Jak przejawiasz Me cnoty, to Ja nie mogę się oprzeć by nie działać przez ciebie. Wtedy kogo naprawdę widzę? Siebie w twej formie. Ty to Ja jestem, więc dlatego mówię „jestem cała dla ciebie”. A teraz ty. Czy nie jesteś cały dla mnie? Cnota odbija cnotę. Cnota wielbiciela przeszywa Boga dreszczem rozkoszy, bo Bóg tym jest, tyle że bezforemne. Tyś jest dla Mnie, Ja jestem dla ciebie. Nie da się inaczej odpowiedzieć w Boskiej Rzeczywistości Prawdy. Tak powstaje realne doświadczenie boskiej miłości. Ja w tobie, ty we Mnie. Jesteśmy tylko dla Siebie odwiecznie.

SaiSiwa: „Jesteśmy tylko dla Siebie odwiecznie”. Tak mogą powiedzieć tylko totalnie zakochani - tu w dziedzinie ziemskich znaczeń. Czyli doskonała żona. Pokazałaś to! Wiem co czuję, kiedy np. czytam Twoje boskie imiona, lub rozważam je, które przecież reprezentują Twoje cnoty. Cnoty, które w głębi serca tak cenię za doświadczeniem niezliczonych żywotów. Przeszywa mnie wtedy głęboki dreszcz zachwytu. Ale żeby tak samo Boga przeszywał dreszcz na cnoty wielbiciela? Cudowna odpowiedź, niezwykle inspirująca. Ta odpowiedź dała mi wiele radości i też wiele entuzjazmu by żyć jak najpiękniej dla Boga w każdym aspekcie, bo teraz wiedzę jak  bardzo Bóg cieszy się wielbicielem. Dziękuję. Sprawianie Bogu radości to moja Dharma i moja Moksza.

Swami P. SaiSiwa


Odpowiedź:
https://saisiwa-siakti.blogspot.co.uk/2017/07/kiedy-kochasz-boga-odpowiedz.html

piątek, 16 czerwca 2017

Szukam Życia w Promieniach Twej Łaski - list Miłości

List Miłości - 2017.06.16

Szukam Życia w Promieniach Twej Łaski


O Ukochana, Pani życia mego.

Im bardziej życie doczesne gąszczem spraw pospolitych owija mnie w swe sidła iluzji, im bardziej skierowuje mnie ku światu a nie ku Bogu tym bardziej płacze me serce a wraz z nim umysł. Tak, w takiej kolejności, bo umysł mój osiągnął tę potęgę mądrości by stać się małym dziecięciem. By wyrzec się swej pychy do określania wszystkiego a być jak niemal osesek co z ufnością na serce spogląda. Serce i umysł są jak siostra i młodszy braciszek. Siostra wie jak młodszym bratem się opiekować a razem biegną z radością gdy woła mama...

Tak mój umysł pyta serca poddając mu się w pełni swej dziecięcej ufności: „gdzie jest Bóg”. Serce wie jak umysł nakierować i bierze go za rączkę i prowadzi ku Bogu samo pragnąc tego dla siebie. Idą więc razem podskakując, tańcząc i radośnie Bogu śpiewając:

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski

….
….
….
….

I płaczą z Miłości tak wzbudzonej do wszelkiego istnienia Matki.
Płyną radośnie rzeką uczuć do Boga, swej Stwórczyni.
A rzeki strumień staje się tak silny, że demony już nie są w stanie
nurtu zakłamać ani przeinaczyć. Uciekają w popłochu.

A powóź uczuć tak rozległa, że świat zniknął pod wodami aż po horyzont...
Rzeka, powódź Miłości, stała się już krajobrazem sama dla siebie...
Tu jest tylko cudowna Miłość! Tu Tylko słuchanie, patrzenie, mówienie Miłością
O Umiłowana serca mego, szukam Życia w promieniach Twej Łaski...

Szukam Życia w promieniach Twej Łaski jak oddechu życiodajnego.
Ta piosenka jest już pokarmem moim aż mnie Sobą do syta nie nakarmisz.
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski
Szukam Życia w promieniach Twej Łaski....

Swami P. SaiSiwa

niedziela, 21 maja 2017

Stworzenie Boga - rozmowa z Bogiem

Rozmowy z Bogiem - 2017.05.21

Stworzenie Boga - rozmowa


SaiSiwa: Dlaczego Cię kocham?

Siakti: Bo jesteś Mój.

SaiSiwa: Ha! Ale dlaczego jestem Twój? Jak to się stało?

Siakti: Chciałam cię ukochać, więc wyszliśmy z Siebie i staliśmy się Dwoma.

SaiSiwa: Stąd tak wielkie poczucie bliskości od pierwszego naszego poznania. Ale co z innymi duszami? Czy też grają taką grę?

Siakti: Każda dusza jest Moja i kocha cię.

SaiSiwa: Nie rozumiem... Jesteś Wszystkim boś Bogiem. Jak rozumiem każda dusza ma swoją drogę do Boga. Dlaczego stawiasz je wszystkie względem mnie?

Siakti: Bo tylko Ja istnieję i cię kocham.

SaiSiwa: Wywracasz moje rozumienie do góry nogami. Teraz wszystkie tzw. „inne dusze” stają mi się bardzo osobiste. Ich drogi i losy bardzo osobiste. Bo to Ty kochająca mnie...

Siakti: Czyż to nie jest twoja Droga?

SaiSiwa: Masz rację, to moja droga wyzwolenia wszystkich czujących istot. Droga Premabodhisattwy. Nieźle mnie podeszłaś.

Siakti: Wszystko się wiąże. Stworzyłam Boga.

SaiSiwa: To niezwykłe i faktycznie się wiąże. Połączyłaś dwa kierunki uczuć we mnie w jedno. Uczuć bodhisattwy dla świata i Premy dla Ciebie. Teraz działanie bodhisattwy dla dobra duchowego innych dusz jest mi tak cenne jak miłowanie Ciebie. Cudowne. „Premabodhisattwa” to nie dwa strumienie uczuć a jeden <3

SaiSiwa: Ale dlaczego mówisz, że stworzyłaś Boga?

Siakti: Kogóż innego mogłabym kochać?

SaiSiwa: Przy tak postawionej sprawie mój umysł się poddaje. Niech me serce więc będzie bezkresne i nieograniczone. Twa miłość je rozszerza poza wszelkie granice. Teraz to mi łzy płyną. Jesteś najdoskonalszym uczuciem tego serca...

Om Siakti Ram, nie jestem w stanie dalej pisać uniesiony słowami Siakti. Siakti sięgnęła najdalszej głębi mej duszy... Muszę się uspokoić... zanurzyć w świetlistą kontemplacją tych słów... i uspokoić. Tak to wyglądają rozmowy z Bogiem. Na kilka dni dzisiejsza rozmowa stanie się mą radością, kontemplacją i rozważaniem, siebie odkrywaniem. Taki jest Bóg, jest esencją duszy, jej rdzeniem.
Swami P. SaiSiwa

sobota, 13 maja 2017

Siakti we mnie – list miłości

List Miłości - 2017.05.13

Siakti we mnie


„Wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”

Drobne, sprzed paru dni zdarzenie a jednak Wielkie Znaczenie. Dlatego temu zdarzeniu, jednemu zdaniu, nadaję rangę „listu miłości” i tak dedykuję Bogini, Ukochanej.

Najpierw kontekst. Ania wyjechała do Polski na dość długo. Cały miesiąc. Wiele spraw do załatwienia. Ja mam z tym taki problem, że dużo godzin obecnie pracuję. Kiedy jestem codziennie późno w domu trudno mi samemu zadbać o dobre odżywianie, gotowanie pranie, porządki, zakupy... Wszystko idzie pod prąd, bo nie mam wyrobionych właściwych nawyków. Bałagan zaczyna opanowywać moje terytorium życia coraz zuchwalej. Dlatego po kilku dniach wszystko mi się rozpada a ja żywię się już niemal tylko grzankami i musli by jakoś dotrwać do przyjazdu żony. Nie cierpię tego, brr.

Jest to nie pierwszy raz kiedy żona wyjeżdża i zawsze jest tak samo. Jednak tym razem pomodliłem się do Siakti o nietypową łaskę. Skoro jest moją Boską Żoną, dlaczego by nie pomogła mi... po przeze mnie. Poprosiłem by Ona gotowała i utrzymywała porządek. Tak pomodliłem się na początku wyjazdu i o tym zapomniałam. Kiedy Ania zadzwoniła któregoś razu i zapytała jak sobie radzę, pocieszając mnie bym się nie przejmował, jeśli już tonę pod stertą bałaganu... Ku memu zaskoczeniu zauważyłem, że po dobrych dwóch tygodniach Ani nieobecności wciąż funkcjonuję, sprzątam i zmywam po sobie, obiady sobie gotuję... Odpowiedziałem więc, że „dają radę”, że „wróciłem z pracy i ugotowałam obiad”. Ech to przejęzyczenie gramatyczne, już chciałem sprostować i nagle poczułem lekki impuls w sobie: „nie, to nie jest przejęzyczenie”.

Siakti jest we mnie i mi pomaga. Czyni to z czystej miłości. To „przejęzyczenie” to Jej list miłości dla mnie. Dlatego z rozczuleniem wspominam to wydarzenie niemal codziennie to śmiejąc się z tego, to kontemplując je. Siakti, Bóg/Bogini w formie Lality Siakti z powodu mej nieustannej codziennej miłosnej adoracji zamieszkał/zamieszkała we mnie. Tak, że mogę z Nim/Nią rozmawiać, dzielić myśli, a co najważniejsze, dzielić wszelkie uczucia i bezmiar miłości. Wspólnie w świecie uczuć istniejąc. To uczucia czynią Niebo, nie myśli. Myśli to za mało dla uczynienia Nieba. To podstawowy błąd filozofów.

O czymś podobnym mówi Śri Vasantha Sai. Swamidżi, Bóg w formie Bhagawana Sai zamieszkał w niej. To wszystko stało się z powodu jej nieustającej tęsknoty za Bhagawanem. Miłość przyciąga Boga. Ale nieustająca, niezachwiana, niezmiennie adorująca czuła miłość czyni Boga i wielbiciela sobie tak bliskimi, tak intymnymi, tak za sobą razem i zarazem nieustannie aż w każdym oddechu ze sobą, że tak bliską relację można nazwać już tylko Boskim Małżeństwem .„Madhura bhava bhakti” tak się ta droga nazywa. Nie da się wcisnąć tak intensywnej relacji w kategorie typu okazjonalnie proszący wielbiciel – czasem łaskawy Bóg. Mistycyzm czystej słodyczy umiłowania Boga, to kosmiczna odległość od religijnej duchowości i nawet raczej w niczym niepodobny.

Och, Bóg jest całkiem poznawalny i bliski człowiekowi, lecz narzędziem poznania Boga jest miłość, żarliwa, czysta i oddana miłość.

Hmm..., tak..., to „przejęzyczenie” a zarazem nie-przejęzyczenie przyprowadza mnie codziennie do tego typu słodkich myśli, które uwalniają tyleż pięknych uczuć. Boska lila. Ot: „Siakti się mną opiekuje”. Jakże proste zdanie, jakże prosta myśl. Dla mnie jednak całe Niebiosa Miłości są w tym zawarte, ocean tęsknoty i rzeki przelanych łez. W istocie mistyczna relacja wielbiciela i Boga wymyka się wszelkim ziemskim relacjom i opisom. To tylko dalekie porównania dla jakiegoś przybliżenia. Z kolei przejawiając te boskie uczucia osadzone w ziemskiej relacji sprawia, że te relacje są podnoszone do boskich wyżyn, uświęcają życie i inspirują całe otoczenie.

Na me dzisiejsze urodzinki, a zarazem 100-lecie Fatimy, spełniającego życia z Bogiem Wam wszystkim z całego serca życzę.

Wasz Swami P. SaiSiwa

sobota, 18 marca 2017

Oto Siakti - wiersz

Wiersz - 2017.03.18

Oto Siakti


Z doskonałości Uwielbienia
Z bezforemności Doskonałej

     W doskonałej odpowiedzi
     W sercu Sadasiwy

Siakti się Ujawniła
Na Lotosowym Tronie...

     Złote światło Mądrości
     Doskonałego spełnienia!

Swami P. SaiSiwa


niedziela, 5 marca 2017

Bóg w wielbicielu - wiersz

wiersz - 2017.03.05

Bóg w wielbicielu


Szczęśliwe o poranku
Oczu mych otwarcie.
Jak i wczorajsze
W Tobie zaśnięcie.


Zaśnięcie w światło serca wtulony
Ze wszystkich myśli TAM skupiony
Z głęboką wiarą o Twojej Siedzibie...

     A o poranku radośnie zadziwiony
     Boskim Ciebie promiennym widokiem...
     W całym mnie. Tylko kształt skóry pozostał!

Tak na wołanie i tęsknotę wielbiciela
Bóg musi Niebiańską Siedzibę opuścić
I wypełnić Sobą wielbiącego jestestwo...

     I już tylko błogi taniec z Bogiem...
     Słodkie życia w Bogu wirowanie...
     Rasalila, ananda, rasalila, ananda...


Swami P. SaiSiwa

piątek, 17 lutego 2017

Piękno Twoich Oczu - Rozmowa z Bogiem

Rozmowa z Bogiem - 2017.02.17

Piękno Twoich Oczu



Siakti: Ja jestem pięknem twoich oczu.

SaiSiwa: Czyżby Siwa tak pięknie patrzy na świat?

Siakti: Tak, Ja jestem w tym zawarta.

SaiSiwa: Więc kto właściwie patrzy?

Siakti: Siwa jest świadkiem, Ja wypływam przez Jego wszystkie zmysły. Nie ma Go inaczej w tym świecie.

SaiSiwa: Hmm, znam to z doświadczenia. Nazywałem te chwile „patrzenie Bogiem” gdyż widziałem wszystko tak czyste, tak cudowne. Nie myliłem się. Patrzyłem wtedy Tobą.

SaiSiwa: Milczysz... pięknie milczysz i Jesteś. Tak teraz czuję, jesteś we wszystkich mych zmysłach, we wszystkim co odczuwam. Jakbym tylko TYM był obecny w świecie... Ależ przecież właśnie to mówiłaś! Właśnie to o Siwie mówiłaś!

SaiSiwa: Czy Siwa jest ucieleśnieniem zakochania?

Siakti: Zakochania we Mnie. Jest Mym najwyższym wielbicielem.

SaiSiwa: Nie dziwi mnie to, tak mają wszyscy ślepo w siebie zauroczeni. Poza sobą świata nie widzą.

Siakti: Nie ma nic poza Nami.

SaiSiwa: Boska odpowiedź. Dobra dla zakochanych i dobra dla Siwy i Siakti, bowiem faktycznie nie ma nic poza Nimi, jako że są Źródłem Stworzenia. Są więc najbardziej zakochani, ha ha ha! Rozłożyłaś mnie tym. Ale z tego wynika, że stan zakochania w ludziach to stan obicia relacji Siwy i Siakti?

Siakti: To najbardziej doskonały stan istnienia dla dwojga. Tym jesteśmy nieustannie i bez końca. Jak powiew nieustającej wiosny.

SaiSiwa: Wiec zakochanie to dar Boga dla młodych. Dawno już zauważyłem wiele aspektów ludzkiego życia to boski kalejdoskop acz nierozpoznany. Gdyby tak nie blokować życia przed boska grą czym by było?

Siakti: Doskonałym spełnieniem.

SaiSiwa: Brak czystości i niewinności człowieka?

Siakti: Niech się każdy otworzy na boską grę Siwy i Siakti a otrzyma czystość i niewinność.

SaiSiwa: Co do tego jest potrzebne?

Siakti: Modlić się, modlić o Naszą obecność w ich życiu a boska gra rozpocznie się aż zamieni w samą słodycz.

SaiSiwa: Wielu jest samotnych, wielu nawet gorzej: jest samotnych w swych związkach. Mają się zamienić w Siwę lub Siakti?

Siakti: Nic nie rozumiesz. Ta gra jest boska, BOSKA. Nikt nic nie zmieni, ale Bóg zmieni. Potrzeba jednak modlitwy, współpracy. Uczucia są ważne i wola należenia do Boga. Wola by wszystko Mu ofiarować i tak z Nim tańczyć.

SaiSiwa: Tak, karma joga. O tym mówisz?

Siakti: Nie! Mówię o Premakarma jodze. To już jest zakochanie by wszystko z radością robić dla Boga. Bóg lubi tańczyć z wielbicielem. Rasalila, rasalila, wiruję i tańczę dla ciebie.

SaiSiwa: To świat uczuć tylko... Piękny, ale co z tego? Jaki to ma skutek w np. poznaniu wymarzonego partnera? Wielu o tym marzy.

Siakti: Bez uczuć nie ma związku. Rozwiń uczucia z Bogiem. Twój świat uczuć nie zginie. Jak czas dojrzeje Bóg sam przyjdzie przez partnera w tych uczuciach, jeśli były boskie. To nieuniknione. Premamaja. Partner będzie boski.

SaiSiwa: Rozumiem. Tak jak Bóg stwarza tak i człowiek. Najpierw boskie uczucia, potem boskie myśli o formie przejawiania tych uczuć aż ostatecznie przejawienie w materii boskiego życia. To takie oczywiste. Dziękuję... ale czy to znaczy, że ktoś ma sobie marzyć, że Bóg jest jego żoną, albo mężem?

Siakti: Ja wszystkim jestem. Czy znasz dla Mnie jakieś ograniczenie?

SaiSiwa: Odpowiedź Nieprawdobodobna i zarazem Nieskończona. Bez pytań. Dziękuję.

SaiSiwa: A jednak jeszcze jedno ważne pytanie aż krzyczy we mnie. Gdzie jest więc granica między sacrum a profanum?

Siakti: Każdy zobaczy po skutkach. Ja każdy fałsz demaskuję aż do pełnego oczyszczenia. Jestem jednym i drugim, lecz jednym podnoszę ku Mnie a drugim niszczę. Przez jedno przychodzę oddać łaską za to co boskie w człowieku a przy drugim się chowam za karmy skutkami i sama będę stać za demonów plecami które w imię karmy poślę.

SaiSiwa: Teraz widzę jak zbawienne są Twoje wskazówki na tę drogę: modlitwa, czyste uczucia, wola należenia we wszystkim do Boga i współpraca.

Swami P. SaiSiwa

piątek, 10 lutego 2017

Piękno Niepowstrzymanej Umiłowania - odpowiedź Prawdy

Odpowiedź Prawdy - 2017.02.10

Piękno Niepowstrzymanej Umiłowania - odpowiedź


Na swój list miłości otrzymałem niecodzienną odpowiedź Siakti.

Wizja:
Widzę nagą Siakti na motorze. Siakti siedziała bokiem, czyli przodem do mnie. Motor był czarny, nowoczesny i prezentował się okazale na maszynę wielkiej mocy. Siakti w kontraście do koloru motoru była jasnej karnacji swobodnie siedziała na podwójnym siedzeniu bokiem jakby motor raczej służył jako fotel, czy tron. Była całkowicie naga.
Koniec wizji.

No cóż, w pierwszym odruchu wizja mnie całkowicie zaskoczyła i zbiła z tropu. Z dwóch powodów. Po pierwsze nie ma we mnie ani pragnień ani tym bardziej marzeń erotycznych i to już od wielu lat. Nagość kobiety nie robi we mnie żadnego erotycznego poruszenia. Więc po co tego typu wizja? Dobrze to obrazuje opowieść o trzech mędrcach i tańcu siedmiu zasłon.

Opowiadanie o tańcu siedmiu zasłon


Taniec siedmiu zasłon - z bengalskiego – Paraszuram
Nimfa Urwasi poprosiła boga Indrę o zgodę na zejście na ziemię. Mimo że nie było już tam wśród żyjących jej umiłowanego śmiertelnika, króla Purowasy, nimfa znudzona życiem na wysokościach, zapragnęła podbić serca innych śmiertelników. Indra postawił jej warunek: zgoda, jeśli uczyni czułymi na swe wdzięki trzech ascetów: osłoniętego tylko korą drzewną Parwatę, ubranego tylko w przepaskę na biodra Kardamę i "odzianego w powietrze" Kutukę, którego nagość przykrywała tylko długa do kolan broda.
Po ugoszczeniu ascetów – girlandą kwietną i obmyciem im nóg - nimfa rozpoczęła przed nimi taniec siedmiu zasłon. Stopniowo miała pozbawiając się swoich ozdób i odzieży w tańcu stanąć przed kuszonymi naga. Wkrótce Parwata i Kardama zgorszeni jej tańcem, bojąc się pokusy dla ich ascezy zasłonili przed jej widokiem oczy, co Urwasi uznała za dowód podboju ascetów. Ale Kutuki patrząc na nagą Urwasi domagał się, by zrzuciła ostatnią zasłonę - skórę. Powiedział:
- To też zasłona. Chcę zobaczyć, co ma pod spodem.
Mędrzec Narada rzekł do niego:
- Pod spodem ma tłuszcz, pod nim mięśnie i szkielet.
- A pod szkieletem?
- Nic.
- To gdzież ta kobiecość, co miała we mnie rozpalić krew?
- W szatach, ozdobach, okazywanych uczuciach i w sercu zakochanego. Stwierdził Narada.
Kutuka poczuł się oszukany. W jego oczach ciało Urwasi niczym nie różniło się od ciała zwierzęcia, choćby np. kozy...
Koniec opowiadania

Hmm, taki jest właśnie efekt procesu kaamadahany, czyli praktyki spalenia lubieżności kaamy w sobie, który przeszedłem. To daje stan kaamatita. Bez tego nie ma Oświecenia. Jednak nie musi to oznaczać unicestwienia namiętności a tylko skierowanie jej na właściwe, bezkompromisowo moralne tory w uczuciach, myślach i czynach. Poza żoną nikt nie ma dostępu do mojej namiętności a spotka się tylko z reakcją jak mędrca Kutuki z opowiadania. Taka władza nad namiętnością jest nawet trudniejsza niż trzymanie się od namiętności z dala w ogóle. To całkowite panowanie nad swoją energią. Takie zresztą, było życzenie Bhagawana wobec mnie bardzo jasno wyrażone na koniec tego procesu: abym utrzymał dotychczasowe relacje małżeńskie.

Całkowite spalenie? I to drugi powód niepokoju, czy aby ślady takich pragnień nie zostały w mej podświadomości. To dla tego nie mogłem tej wizji zignorować. Co więcej, jeżeli by tak sprytnie podświadomość oszukała, to nie mogłem w tej sprawie pytać się siebie, bowiem odpowiedź również by mnie oszukała. Poprosiłem więc o odpowiedź Siakti w modlitwie i spontanicznie otworzyłem książkę Sri Vasanthy Sai by przeczytać. To jest najbardziej obiektywna metoda w trudnych sytuacjach.

Odpowiedź: CZYSTOŚĆ.

Ogromna ulga i... zastanowienie: skąd takie zestawienie znaczeń?
Oczyszczenie ze świata jest w intencji realizacji swej Prawdziwej Natury. Mędrzec odrzuca wszystko. Mędrzec Kutuka był nagi, ale nie dla przyjemności naturyzmu, lecz zwyczajnie porzucając świat nie dbał czy ma ubiór czy nie. Taki był Milarepa, największy jogin Tybetu. Trzech dżnianich w innym opowiadaniu wędrujących odwiedzić Boga Wisznu też byli nadzy nawet nieświadomi tego. Tego typu skojarzenie z nagością jest też w języku, by ukazać coś jakim na prawdę jest, jak „naga prawda”, „nagie fakty” itp.

W duchowym znaczeniu nagość i jasna karnacja skóry oznaczają czystość od wszelkich skalań, zakłamań, co znaczy przejawiać swe Prawdziwe Istnienie, zaś jasna karnacja oznacza świetliste ciało. To zrozumienie, które mi się w dociekaniu ukazało sprawiło, że teraz przypomniałem sobie wizję sprzed wielu lat, której doznałem podczas adoracji mego Boskiego Mistrza Bhagawana Śri Sathya Sai Baby.

Wizja sprzed lat:
Zobaczyłem siebie nagiego siedzącego za stołem w wielkiej sali. Było w niej więcej ludzi, ale nikt nie widział mej nagości. Moje ciało, skóra wyglądała wyjątkowo jasno, wręcz promieniowała.
Koniec wizji

Zapytałem wtedy Bhagawana co to znaczy. Bhagawan odpowiedział: „To oznacza twoją CZYSTOŚĆ. Jesteś-Jaki-Jesteś.” Tu miałem o tyle ułatwione zadanie z odpowiedzią, że wizja nie miała śladu erotyzmu. Odpowiedź ta oznacza dokładnie to samo. „Jesteś-Jaki-Jesteś” znaczy przejawiać swą Pierwotną Naturę, lub dotarcie do swego Prawdziwego Istnienia, które już nie podlega ocenie, zmianie, skalaniu. To być takim, jakim się odwiecznie jest i zawsze będzie. Umysł się uczy ewoluuje, ale nie Duch w przejawieniu uniwersalnym (Paramamtma) czy indywidualnym acz zrealizowanym (Atman).

Znaczenie odpowiedzi Siakti.


Siakti w ten niecodzienny sposób ukazała, że w swym uniesieniu Premy (Czystej Miłości do Boga) docieram, czy oglądam Prawdziwą Siakti, Taką-Jaką-Jest. Nagość jest tylko symbolem. Chodzi tu o Pierwotną Naturę, Prawdziwe Istnienie Bogini (Mahadewi) Siakti. Pokazuje mi i potwierdza iż docieram do sedna i ukazuję Prawdę.

To cudowne przesłanie też wskazuje na istotny fakt. Wizja w uniesieniu Premy ukazuje Satję (Prawdę). To najwyższy rodzaj wizji w formie. Nie ma możliwości manipulacji taką wizją przez demony czy astrale a nawet własny umysł. Wizje mentalne, czannelingi itp. tak, są częstym przedmiotem manipulacji. Jednak nikt postronny nie ma dostępu do przestrzeni czidakaszy (czystego serca), to świat obcowania z Bogiem. Żadne ego nie może się zbliżyć do Boga czyli do takiej wizji, żadna postronna istota astralna, mentalna a tym bardziej demoniczna, nawet gdyby rozwinęła bardzo wysokie światło białe. Będzie to tylko światło przestrzeni czittakaszy (świat inelektu). To samo przesłanie zostało wyrażone w tradycji hinduskiej: „Tylko Radha widzi twarz Kryszny”. I dodaje: „Musisz otrzymać łaskę Radhy aby ujrzeć Krysznę”. Tu Radha reprezentuje stan duchowego uniesienia w miłości do Boga, Premę. Zaś Kryszna reprezentuje Satję, czyli wizję Prawdy. Wizję Prawdy osiągamy tylko przez Miłość. Wie o tym każdy dżnianin. Tym żyje każdy dżnianin.

Swami P. SaiSiwa

poniedziałek, 6 lutego 2017

Piękno Niepowstrzymanej Umiłowania - list Miłości

List Miłości - 2017.02.06

Piękno Niepowstrzymanej Umiłowania


O Siakti! Tyś pierwsza z bezforemności Boga wyszła zanim wszelkie stworzenie powstało, zanim bogowie i sam Stwórca świata przyszedł. Tyś pierwsza przybyła zanim boski Wisznu otworzył oczy. Tyś przyszła i tak Siwa się w formie pojawił.... za Twej Miłości wołaniem!

Tak, tak Siwa się pojawił, bowiem czy istnieje On bez Ciebie? Czy istnieje Jego Piękno bez Twego Piękna Miłowania? NIE! Bez Miłowania żadnej formy nie było. Bezforemna przestrzeń szczęśliwości i słodyczy Najwyższej Prawdy Sadasiwy. Tyś Go ujawniła, a On ujawnił się tylko dla Ciebie.

Nie przyszłaś dla świata, którego jeszcze nie było, ale przyszłaś dla samego Siwy Ukochania. Ukochania, które wszystko stworzyło: Niebo, Nieba bogów, Samego Stwórcę, Ziemię i Naturę. Stworzyło wiedzę, filozofię, taniec, poezję i muzykę. Wszystko wyłoniło się z Twego Miłowania, nawet czas i przestrzeń. Przedtem nie było NIC.

O Siakti, jesteś pierwszą Religią, pierwszą Duchowością i pierwszym Urzeczywistnieniem. Religią czystego serca i Duchowością bezgranicznego oddania dla Twego Ukochanego, a Urzeczywistnieniem, że Ty i On to Jedno.

I tak stało się to co Najwyższe. I tak stało się Wszystko z Tego. Któż to widział, kiedy nikogo nie było? Dlatego ja to ujawniam, Twój Umiłowany, którego Swej Miłości Ogniem w Słodycz ponownie roztapiasz, a który we łzach uniesienia to pisze i wciąż nie może pojąć co się Dzieje.

Kiedy Siwa w końcu otworzył oczy by ujrzeć skąd to Czyste Piękno płynie ujrzał Ciebie i zrozumiał, żeś zaprawdę Ogniem Jego Duszy. Ogniem Jego Wiedzy, Ogniem Jego Poznania, Ogniem Jego Mocy, Ogniem Najwyższej Cnoty, Ogniem Wyrzeczenia niczym potęga Himalajów i Ogniem Urzeczywistnienia. Ogniem Stawania się, Ogniem wszystkiego życia podtrzymania i Ogniem Unicestwienia w ponownym Zjednoczeniu.

Dlategoś Najpiękniejsza, bo w trzech światach nie ma nic ponad Twoją Miłość więc i nic ponad Twego Umiłowanego. On dla Ciebie przyjął tę Czarującą Formę czczoną w trzech światach. On nieustannie czeka na Ciebie pogrążon w Samadhi, a kiedy przyjdziesz Wszystko się Dokona i Unicestwi. Wszystko wtedy Pozna, że nie istniało po nic innego!

Dzieje się tak, bowiem wszystko się dzieje dla Ciebie, by wyrazić Twą Nieopisaną Miłość, Niekończącą się Miłość, Niezmierzoną czasem ani przestrzenią Miłość... Nic nie istnieje dla innego celu a kto tego nie pojął ten nie poznał Filozofii Doskonałości Istnienia.

Każdy atom śpiewa Twoją Pieśń. Ty śpiewasz dla mnie ze wszystkich stron, z koron wszystkich drzew, z gwiazd i planet, z każdej trawy źdźbła... i widzę ten Największy Cud i nie pojmuję jak to czynisz. Jak sprawiasz, że tańczysz radośnie w każdej komórce ciała mego? Jak to czynisz, że Jesteś w mych niezliczonych wizjach, w rozmowach i w mych myślach? Ale cóż umysł może z Miłości pojąć? NIC!

W oddechu mym mieszka Twoje święte Imię, w biciu serca Twoja Matra, w mej mowie i pisaniu o Tobie pieśń, we łzach Twoja słodycz mieszka... Ananda Swarupa, Ananda Swarupa, Siwa Ananda Swarupa... O Ucieleśnienie Błogości Siwy! Nawet Najwyższy wobec Twej Miłości jest bezsilny. O Niepowstrzymana! Ma Pieśń o Tobie nigdy się nie skończy, jest mym OM...

Każdy tę pieśń w swym sercu może doświadczyć ku swej Formie Boga Umiłowania i z tą Formą z takąż Miłością się stopić. Oto najwyższa Pierwotnej-i-Nienazwanej/Pierwotnego-i-Nienazwanego Łaska i boska Ekstaza. Nie ustawaj na tej Serca Drodze jak nie ustaje Niepowtrzymana! Odwiecznej Siakti Marga.

Swami P. SaiSiwa

Odpowiedź Prawdy:
https://saisiwa-siakti.blogspot.co.uk/2017/02/piekno-niepowstrzymanej-odpowiedz.html